Wyświetliło mi się w soszjalach ogłoszenie darmowego, otwartego czata medycznego po polsku. Pierwsza myśl: to już?! Druga: dla kogo? Dla służby zdrowia? Wiadomo, że w Ameryce czat GPT-4 na pytania z egzaminu lekarskiego umiał odpowiedzieć lepiej niż większość zdających. Napisałem, od razu miły pan oddzwonił i chętnie odpowiedział na prawie wszystkie pytania.

W największym skrócie: polska spółka, mająca ośmioosobowy zespół, notowana na giełdzie, przynosząca zysku rocznego 500 tysięcy, postawiła czat bota na silniku GPT-3,5 (mówią, że niebawem to będzie GPT-4). Bot jest pod nazwą mojmedyk.online i jest ten sam algorytm, co darmowa wersja usługi OpenAI – a więc to nie jest specjalnie wytrenowany bot medyczny.
Wkładu polskiego, wkładu eksperckiego jest w projekcie w tej chwili – zdaniem samej spółki – bardzo mało. Czat bot został nauczony odpowiedzi na pytania najczęściej się powtarzające, gdzie ludzie pytają: kim jesteś, co umiesz, jaki jest Twój cel itd. Ja zapytałem: skąd czerpiesz wiedzę? Odpowiedział mi, że z setek tysięcy polskich tekstów medycznych. Spółka tego nie potwierdziła i przypomnieli, że przecież dużymi literami ostrzegają o tym, że czat bot może zmyślać.

Faktycznie, z powodów prawnych duży napis ostrzega, że „UWAGA usługa jest w wersji rozwojowej. Kłamie/ zakrzywia rzeczywistość, absolutnie nie wierz w to, co Ci powie.„
W tej chwili bot „karmi się” rozmowami z ludźmi – czyli to dzięki pytaniom i reakcjom po polsku, poprawia się jego jakość. Pytania ze strony ludzi, jak mi powiedziano, są darmowym treningiem algorytmu i jego zasoby wiedzy są aktualizowane podobno prawie codziennie. Powiedziano mi, że na stałe współpracują z dwoma lekarzami.
Zapewniają, że pracują nad tym, żeby algorytm nie mógł dawać niebezpiecznych odpowiedzi. Jak pracują? Tego nie chcą powiedzieć.
Ile osób z tego korzysta? Powiedziano mi, że algorytm dostaje kilkadziesiąt pytań na godzinę.
Na tych czat botach spółka twierdzi, że nie zarabia a usługi są darmowe. Nie planują wprowadzać abonamentu płatnego za wersję Pro. Nie chcą zdradzić, jak będą na tym zarabiać (sprzedaż zgromadzonych reakcji i pytań w języku polskim? same parametry? centralized learning vs federated learning – ms).
Mówię do rozmówcy, że teraz rozumiem, czemu od razu oddzwonili.
W tej sytuacji to naturalne, że są zainteresowani rozgłosem, bo im więcej ludzi przyjdzie, tym więcej informacji zbiorą i podszkolą bota. Rozmówca przytaknął.
Sami o sobie mówią, że „specjalizują się w szybkim uruchamianiu rzeczy”. W wywiadzie dla kanału youtubowego o inwestycjach, prezes spółki mówił o tym, że wolą uruchomić projekt i poprawiać go w toku. Robią to zbierając dane i „działając na żywym organizmie”.
Antywirus nie pozwolił mi wejść na stronę drugiego projektu spółki, czat bota z poradami zdrowotnymi dla zwierząt, pod nazwą w podobnym stylu: mojweterynarz.online . Komunikat od antywirusa URL: Blacklist (proszę sobie wyszukać, co to znaczy). Nie ryzykowałem.
W momencie pisania tego tekstu na stronie mojmedyk.online nie ma informacji ani o ciasteczkach, ani o tym, że rozmowy (na tematy medyczne!) są zapisywane i mogą być przeglądane (tak jak to robią na stronie OpenAI). Do używania bota nie trzeba się rejestrować.
Edytowane 08.05.2023:
Projekt się rozwija. https://wiadomosci.onet.pl/prosta-gielda-sa-przejmuje-kolejny-serwis-czy-mojmedykonline-skroci-kolejki-do/dj0fgq9