Dawno nie byłem tak zafascynowany jakąś usługą i możliwościami, które ona daje. To idealny przykład tego, jak sztuczna inteligencja oraz algorytmy mogą przyspieszać pracę – zajmując się nudnymi działaniami i dając ludziom więcej czasu na ciekawsze, ważniejsze rzeczy. Nic dziwnego, że firma, która to wprowadza w 10 lat zwiększyła swoją wartość z około miliona dolarów do ponad 7 miliardów dolarów. Nazywa się Zapier.

W największym skrócie:
- Zastępuje najnudniejszą część pracy w każdym zespole, czyli obowiązek pisania i powiadamiania siebie wzajemnie o różnych sprawach i zastępuje też obowiązek prowadzenia dokumentacji pracy zespołu. Kto to robi? –>
- Algorytm. Ustawiasz, żeby jakaś czynność w jakiejś usłudze, aplikacji, programie automatycznie uruchamiała na końcu inną czynność w innej usłudze, aplikacji czy programie.
- Jeśli więc na przykład ty/ firma dostajecie sygnał na Facebooku/w mejlu czy w innym kanale komunikacji, to przykładowo automatycznie uzupełnia się arkusz, wypełnia dokument, przesyła powiadomienie w innej usłudze itd.
Przykład: Zespoły obsługi klienta mogą używać Zapier do automatyzacji tworzenia zgłoszeń, aktualizacji statusu i powiadomień. Na przykład można utworzyć Zap, który automatycznie tworzy zgłoszenie w narzędziu pomocy technicznej, gdy klient zamieści tweet dotyczący problemu.
Przykład: Firma krawiecka używa usługi Zapier do automatyzacji zgłoszeń produkcji: klienci kupują spodnie, po przelewie automatycznie idzie formularz do paru działów – w tym do szwalni.
Przykład: Firma marketingowa obsługująca stronę klienta i jego profile na mediach społecznościowych automatyzuje kontakt z ludźmi. Po wpisaniu komentarza na stronie fejbsukowej uruchamia się Zap i automatycznie idzie powiadomienie do wybranych osób, powstaje formularz i powstaje zapis oraz zadanie do wykonania.
Ja się zastanawiam, czy dla siebie prywatnie nie ustawić Zapa, który będzie aktualizował moją bazę informacji o usługach AI, ale pracuję nad blogiem sam i w tej chwili chyba nie potrzebuję. Ewentualnie ustawię Zapa, który pobierze automatycznie treść wpisu z bloga i zarchiwizuje na Google Docs (ale tu akurat WordPress wymusza podwyższenie ceny konta).
Takie narzędzie w redakcji czy w firmie zdjęłoby z osób kierujących biurem obowiązek klikania i wysyłania non-stop czegoś do kogoś. Myślę, że to będzie trend w dużych i mniejszych firmach, bo to jest właśnie kierunek przemian, który wyznacza sztuczna inteligencja. Nie zastępuje człowieka, ale wyręcza drobnych zadaniach.
To wszystko można oczywiście robić ręcznie, ale odsunięcie na bok takich zadań pozwala ludziom zająć się pracą kreatywną.

Źródło: zapier.com
Powiązania między aplikacjami, usługami nazywają się Zapami (Zaps). Mogą być wieloetapowe. Mogą mieć filtry, opóźnienia. Wieloetapowe Zaps pozwalają użytkownikom tworzyć złożone przepływy pracy z wieloma akcjami i wyzwalaczami. Filtry pozwalają użytkownikom określić warunki, kiedy Zap powinien działać lub nie. Opóźnienia pozwalają użytkownikom zaplanować akcje, które mają się odbyć o określonych godzinach.
Narzędzia pozwalają programistom tworzyć niestandardowe integracje z Zapier a ludzie bez umiejętności programowania, dzięki sztucznej inteligencji, mogą napisać, co chcieliby z czym powiązać i powstanie specjalnie dla nich napisany kod realizujący to działanie – jeśli nie ma jeszcze tych powiązań w bazie kilku tysięcy aplikacji. W okienku można napisać „zwykłymi słowami” co ma być powiązane z czym i sztuczna inteligencja tworzy takie powiązanie.
Jeśli macie wykupiony dostęp do czata GPT-4 można zainstalować plugin Zapier i to jest autentycznie „magiczne” działanie. Dzięki pluginowi, w trakcie pracy na czacie można uruchamiać Zapy/zadania związane z wymianą informacji w zespole. Na przykład: na czacie wypracowujesz dowolny tekst i od razu zlecasz, żeby czat/plugin wysłał ten tekst w mejlu do Twojego zespołu a jeśli masz już ustawione i włączone kolejne Zapy, czyli sprzęgnięcia między aplikacjami, wtedy na przykład: tekst z mejla automatycznie zostaje wpisany do wspólnego dokumentu/tabeli a po akcepcie od kogoś w zespole, automatycznie zostaje umieszczony na Facebooku czy Twitterze czy innej platformie. I to wszystko dzieje się od razu a ty nie musisz wychodzić z pracy na czacie.
Krótko mówiąc: wiadomości od klienteli same się zapisują w kanałach komunikacji konkretnych zespołów, faktury same wpisują do dokumentacji, sekretariat się automatyzuje a praca polega na wykonywaniu konkretnych zadań a nie na wysyłaniu mejli, powiadomień i zapisywaniu załączników. Jedyna wada tej konkretnej usługi? Strona tylko po angielsku. Aż dziwne, że giganci rynku ,czyli Microsoft, Google i IBM, nie oferują równie prostego dostępu do takich narzędzi – a przecież mają też w ofercie narzędzia „workflow automation”.
Istnieje rynek tego typu usług i zobaczycie jego fragment wpisując do Google: „automatyzacja workflows” (automatyzacja zadań, przepływu dokumentów). Zapier jednak zrobił otwartą dla każdego platformę, gdzie nawet za friko można ustawić sobie pierwsze powiązania i nie trzeba najpierw wysyłać zgłoszenia do jakiegoś działu klienta, potem spotykać się i tłumaczyć, potem znowu spotykać i poprawiać. Od razu wchodzisz i pstryk. To narzędzie dla mediów, marketingu, reklamy, edukacji, małych i średnich firm, które pracują używając usług i aplikacji powszechnie używanych.
Ten tekst nie jest elementem współpracy ani reklamą. Jest elementem cyklu wpisów, które opisują i przybliżają zastosowania algorytmów sztucznej inteligencji.