Urząd Ochrony Danych Osobowych oficjalnie odniósł się do skargi polskiego obywatela, Łukasza Olejnika na firmę OpenAI i jej narzędzie czat GPT. Pan Olejnik jest ekspertem do spraw prywatności i bezpieczeństwa w internecie.

Na początku września skarżący złożył pismo zarzucając firmie OpenAI, że „przetwarza ona dane w sposób niezgodny z prawem, nierzetelny, a zasady na jakich się to odbywa są nieprzejrzyste„, podaje UODO. Sprawę opisywałem na blogu —> tu. Na podstawie własnych danych pan Olejnik miał sprawdzić, że w kontaktach z czatem firma OpenAI nie zapewnia możliwości wycofania własnych danych, poprawienia własnych danych ani wyjaśnienia sposobu i celu ich przetwarzania.
Oprócz tego skarżący zarzucił firmie, że sam sposób budowy czata GPT, czyli budowy LLM (Large Language Model) jest niezgodny z zasadą „privacy by design” i jest to poważna sprawa. Jeśli bowiem okazałoby się, że od początku sposób konstruowania sieci neuronowej oraz zasady jej działania nie uwzględniały potrzeby ochrony prywatności, to problem jest fundamentalny a nie proceduralny i będzie dotyczyć całej Unii Europejskiej.
UODO przypomina, że Europejska Rada Ochrony Danych Osobowych powołała roboczą grupę do spraw OpenAI. Grupa składa się z przedstawicieli urzędów ochrony danych z poszczególnych krajów. Skarga zapewne znajdzie się na agendzie grupy.