Wróćmy na moment do strajku scenarzystów i scenarzystek w Ameryce. Trwał od 2 maja do 27 września 2023. Wśród postulatów związku zawodowego Writers Guild of America były też te odnoszące się do sztucznej inteligencji. WGA zażądało gwarancji, że druga strona, czyli 350 firm i studiów produkcyjnych zrzeszonych pod nazwą AMPTP, nie będzie używać narzędzi sztucznej inteligencji w celu zmniejszenia zatrudnienia i nie będzie dawać sztucznej inteligencji zadań, które wykonują ludzie.

Mówiąc wprost: materiał literacki używany do produkcji film&TV musi przejść przez ręce ludzi. Natomiast jeśli piszący chcą a firma się zgadza, to mogą sami korzystać np. z czata GPT-4. Dodatkowo, firmy muszą podpisywać materiały pisane przez sztuczną inteligencję, jeśli używają ich na wczesnych etapach tworzenia.
WGA obawiało się, że powszechne używanie sztucznej inteligencji podobnej do czata GPT-4 nie tyle pozbawi ludzi pracy, co obniży ich zarobki. W końcu jeśli nawet w niedoskonały sposób sztuczna inteligencja napisze duży tekst a ludzie dostaną go do poprawek, to zapewne za mniejszą kwotę niż dostaliby za napisanie tekstu od początku do końca. W dodatku, ludzie nie byliby podpisani jako autorzy czy autorki.
Ta możliwość została zablokowana paragrafem, który mówi, że nie można nikogo zmuszać do używania sztucznej inteligencji oraz paragrafem stanowiącym, że autorstwo scenariuszy musi być ludzkie.
Strategia negocjacyjna WGA zakładała między innymi to, żeby nie dać się wciągnąć w rozmowy na temat rzekomo fantastycznych możliwości, jakie daje technologia sztucznej inteligencji, ale rozmawiać o tym, jak nieuczciwie mogą ją wykorzystać pracodawcy przeciw pracującym.
Bardzo ważne również jest to, że porozumienie zawiera klauzulę dotycząca używania scenariuszy do dalszego doskonalenia sztucznej inteligencji. Związek zawodowy WGA zamierza pilnować tego, by materiały nie były bez zgody używane do trenowania sztucznej inteligencji. Porozumienie zawarto na 3 lata a podczas tego okresu strony zamierzają spotykać się dwa razy do roku, by oceniać szybko zmieniającą się sytuację.
Czy obawy WGA były słuszne? Moim zdaniem tak. Zgadzam się, że w tej chwili jeszcze czat GPT-4 sam nie jest w stanie napisać śmiesznego i oryginalnego scenariusza, ale w rękach sprawnie pracujących osób jest w stanie zaoszczędzić mnóstwo czasu na niektórych etapach pracy. To zaś oznacza, że np. z 8 osobowej grupy pracującej nad serialem, dałoby się zwolnić 2-3 a pozostałych obarczyć większą ilością pracy, z którą sobie poradzą dzięki sztucznej inteligencji właśnie.
Przeciw użyciu AI w przemyśle filmowym i telewizyjnym protestuje również amerykański związek zawodowy aktorek i aktorów SAG-AFTRA. Ten strajk, podobnie jak strajk WGA ma wiele różnych postulatów i nie zakończył się jeszcze. Branżę aktorską bardzo niepokoi to, że studia filmowe chcą skanować twarze statystów i statystek i potem używać tych twarzy dowolnie długo. W przypadku osób grających jako tłum na ulicy, publiczność w wesołym miasteczku i tego typu sytuacjach, gdzie nie przyglądamy się takim postaciom zbyt uważnie, zeskanowana twarz na komputerowo generowanej postaci zastępowałaby zatrudnianie żywych ludzi.
Media informowały o przypadkach, gdzie ludzi stawiano pod ścianą, żeby podpisywali umowy zgody na to, bo inaczej nie dostaną kolejnej fuchy. Jest to realna groźba dla wielu osób, stale zarabiających czy dorabiających w ten sposób.

Na miejscu gwiazd i osób rozpoznawalnych też bym się niepokoił losem statystów i statystek. Oni są pierwsi do zjedzenia, ale nie ostatni. Jasne jest, że w pewnym momencie rozwoju technologii studia mogą mieć tę samą propozycję dla wszystkich grających. „Daj twarz, zgódź się na obniżkę wypłaty, ale w wolnym czasie rób, co chcesz. Jak potrafisz, to wynajmij, wypożycz swój wygląd do wielu produkcji w tym samym czasie i może nawet zarobisz jeszcze więcej”. Z tym, że tak zadziałałoby to tylko dla małej grupki, najlepiej wypromowanych.
Technologia klonowania wizerunku w filmie i tak jest już testowana, ale wtedy, gdy jest to uzasadnione scenariuszem. Na przykład w ostatniej (chyba ostatniej!) części przygód Indiany Jonesa dzięki technologii cyfrowej został odmłodzony i sklonowany 79 letni aktor Harrison Ford. Mnie to raziło i było wyraźnie sztuczne, jednak za 5 lat pewnie efekt będzie znacznie lepszy.
Obserwujący rozwój tej technologii próbują typować, która branża będzie następna w kolejce. W której branży rozwój technologii AI wywoła obawy o zmniejszenie zatrudnienia i spadek wynagrodzeń? Ja obstawiam dziennikarstwo – choć nie będzie to dotyczyć wszystkich rodzajów mediów i każdego typu dziennikarstwa.
Aha, ten wpis na bloga próbowałem napisać w całości przy użyciu sztucznej inteligencji (Bing – redagowanie, ton informacyjny, wpis na bloga), ale nie udało się. Napisał nieciekawie a najgorsze, że nazmyślał i powołał się na wypowiedzi, które nie miały miejsca.
Na podstawie:
[1] Could AI soon help create a sitcom? Some striking writers fear so. – The Washington Post
[2] How Hollywood writers triumphed over AI – and why it matters | US writers’ strike 2023 | The Guardian
[3] In Hollywood writers’ battle against AI, humans win (for now) | AP News
[4] Column: The writers’ strike was a victory for humans over AI – Los Angeles Times (latimes.com)