Sztuczna inteligencja zawojowała rok 2023. Być może „sztuczna inteligencja” zostanie też słowem roku/terminem roku w trwającym plebiscycie Słowo Roku organizowanym przez Uniwersytet Warszawski (inne słowa w konkursie to m.in. inflacja, granatnik, patodeweloperka).

Definicja sztucznej inteligencji nie jest jednoznaczna, ale ogólnie chodzi o programy komputerowe lub systemy zachowujące się podobnie do ludzkiego lub zwierzęcego umysłu, zdolne do adaptacji i uczenia się. AI różni się od ludzkiej inteligencji specjalizacją – poszczególne modele AI specjalizują się w różnych dziedzinach, takich jak analiza obrazów, rozumienie słów, analiza dźwięków, tworzenie zapachów lub leków. Istnieje też kierunek rozwoju AGI – Artificial General Intelligence. To będzie sztuczna inteligencja na podobieństwo ludzkiej, czyli zdolna do wykonywana bardzo wielu, różnych zadań. Dziedzina rozwija się intensywnie od ponad 70 lat, ale termin „sztuczna inteligencja” wszedł do mainstreamu właśnie w 2023 roku.
Stało się tak z powodu czata GPT, który miał premierę pod koniec 2022 roku i momentalnie wywołał sensację. Czemu? Po raz pierwszy dostaliśmy do używania program komputerowy, z którym można było pisać wiadomości, jakbyśmy komunikowali się z człowiekiem. Elastycznie i prawie na dowolny temat. W ciągu pierwszych pięciu dni czat przyciągnął pierwszy milion użytkowników, a w pierwszym miesiącu – 152 miliony. Dane z jesieni 2023 wskazują na prawie 280 milionów płatnych subskrypcji i miliardy odwiedzin w wersji bezpłatnej. Ludzie zetknęli się z tym rodzajem sztucznej inteligencji, którego działanie przypominało pomysły z filmów czy literatury science-fiction. Termin „AI” zaczął być powszechnie znany i używany.
Wartość firmy OpenAI, twórcy czatu GPT, pod koniec 2023 roku szacowano na co najmniej 86 miliardów dolarów według agencji Bloomberga. Dlaczego aż tyle? Przede wszystkim dlatego, że firma Microsoft kupiła połowę udziałów w OpenAI i usługi czata „zaszyła” w praktycznie wszystkich swoich produktach. Windows to w tej chwili Windows + czat GPT pod nazwą Bing.
Rynek kupił ten produkt i widać to w raporcie firmy konsultingowej McKinsey, która zapytała ponad 1600 osób z całego świata, ile z nich i do czego używa sztucznej inteligencji generatywnej.

Po około roku z gen-AI korzysta aż 14% personelu w marketingu i 13% w działach rozwoju produktów/usług? Dla mnie to bardzo dużo – nawet jeśli to self-reporting i wynik zawyżony. Warto zwrócić uwagę na zastosowania tego rodzaju sztucznej inteligencji – przede wszystkim przyspiesza tworzenie dokumentów oraz obróbkę tekstów (streszczanie, przepisywanie, personalizowanie).
Najciekawsze dla mnie zastosowanie to „identyfikacja trendów w potrzebach klientów”. Pomijając tu użycie czata wraz z przeglądarką, byłoby to zgodne z niektórymi badaniami możliwości np. czata GPT-4, który ze względu na gigantyczny zasób słów i związków między słowami, pozwala zorientować się w tym, jak uśredniając ludzie postrzegają różne rzeczy. Przykładowo, jeśli zapytać czata po angielsku o to, jakie słowa najlepiej opisują znane osoby, to odpowiedzi czata są bardzo zgodne z wynikami badań opinii.
Czat GPT przyciągnął uwagę osób spoza branży informatycznej. Jednocześnie firma OpenAI umiejętnie podkręcała zainteresowanie wcale nie unikając kontrowersji. Nawet kryzys w firmie częściowo wykorzystali jako reklamę swojej technologii. Sam Altman, prezes firmy został zwolniony a po kilku dniach przywrócony na stanowisko w wyniku presji rynku, świata polityki oraz głównego udziałowca, Microsoftu. Jednocześnie rozpuścili informację, że zwolnienie wynikało z tego, jakoby firma odkryła kolejne możliwości czata, które w konsekwencji oznaczają możliwość powstania superinteligencji.
W ciągu 12 miesięcy czat GPT zmienił się parokrotnie, dodając nowe możliwości, czasem dość znacznie rozszerzające jego zdolność rozumienia informacji (w testach różnica między GPT-3,5 a GPT-4 to wyniki nawet o 40 punktów procentowych więcej). Konkurencja goni czata GPT, ale usługi Google Barda czy niedostępnego w Europie czata Claude 2 firmy Anthropic nie są równie dobre. W 2023 pojawiły się też modele sztucznej inteligencji od firmy Meta (właściciel Facebooka) i co ciekawe, to tzw. modele wnioskujące – czyli programy do ściągnięcia, dzięki czemu można sobie ściągnąć i zainstalować na silnym albo bardzo silnym komputerze swoją sztuczną inteligencję do użytku komercyjnego i prywatnego. Pojawiły się też modele od innych, w tym europejskich firm (zwłaszcza francuskie!), które zaczęły doganiać i przeganiać darmowego czata GPT-3,5, ale do czata GPT-4 jeszcze im daleko.
Tempo rozwoju okazało się tak duże, że znakomitości świata gospodarki, nauki oraz informatyki podpisywały publiczne listy, mówiąc o konieczności spowolnienia i uregulowania technologii AI. Ktoś mógłby tu zapytać, czy faktycznie czat GPT może być taki groźny? Przecież to tylko maszynka do pisania i ewentualnie do rozpoznawania obrazów. Ja bym tu jednak zauważył trzy sprawy:
- Czat GPT wykazuje większe „rozumienie” rzeczywistości niż wynikałoby tylko z jego budowy i z jego treningu. W żargonie fachowym takie zjawisko nazywane jest „zjawiskami emergentnymi”. Trochę tak, jakby samo używanie języka zwiększało jego zdolność myślenia logicznego i analizy. Główny specjalista firmy OpenAI, Ilija Sutskewer mówi o „iskrach świadomości”. Czyli czat zaledwie po roku od oddania go światu już ma przebłyski świadomości?
- Przyszłe modele sztucznej inteligencji zapewne będą miały wbudowaną umiejętność posługiwania się językami, nawet jeśli to nie będzie ich podstawową cechą. Hipoteza jest taka, że dzięki temu połączeniu z językiem, sztuczna inteligencja zaczyna widzieć sens swoich działań a dzięki temu lepiej realizuje zadania. Rozmowa o czacie i jego możliwościach jest więc rozmową o przyszłości sztucznej inteligencji.
- Czat GPT, ale też generatory obrazów, takie jak Stable Diffusion oraz Midjourney zaczęły służyć do masowej produkcji dezinformacji i fejków. Stało się to, o czym w połowie 2023 roku w serii wywiadów ostrzegał jeden z ojców sztucznej inteligencji, Geoffrey Hinton. To on wymyślił kilkadziesiąt lat temu, że systemy komputerowe powinno się budować na podobieństwo mózgów, co uruchomiło zupełnie nowe możliwości. Sieć neuronową zbudował w 2012 roku razem z dwójką współpracowników a w ostatnich latach Hinton pracował w firmie Google. Odszedł z niej w maju 2023, bo chciał bez skrępowania móc krytykować rozwój sztucznej inteligencji – np.: zagrożenie masową manipulacją poprzez łatwą produkcję bardzo wiarygodnych fejków.
Obawy Hintona mogły wynikać z tego, że faktycznie od kilku lat liczba fejków w internecie rośnie bardzo dynamicznie (wzrosty rzędu 900% w ciągu dwóch lat). Również organizacja policyjna Europol dokładnie takie obawy zawarła w swoim raporcie i prognozach na rok 2023.
Około jednej trzeciej Polek i Polaków miało kontakt z czatem GTP, a 70% wyraża obawy co do wpływu sztucznej inteligencji na ludzkość. Wśród osób starszych więcej jest obaw niż wśród osób młodszych. Media chętnie publikują alarmistyczne wypowiedzi liderów biznesu albo ekspertów i ekspertek, ale w roku 2023 mieliśmy też niezwykłe wręcz zdarzenia, gdzie technologie sztucznej inteligencji pomogły w wynalezieniu nowego antybiotyku – abaucyny oraz umożliwiły poruszanie się człowiekowi po urazie kręgosłupa, czyli ‚wyleczyły’ paraliż. Oczywiście teraz czekamy, czy te nowe terapie przejdą próby kliniczne.
Inne ciekawe eksperymenty naukowe z 2023? Sztuczna inteligencja odczytała spalone zwoje papirusów sprzed 2 tysięcy lat oraz wykazano, że potrafi interpretować czyli w pewnym sensie tłumaczyć na język ludzki gdakanie kur, śpiewy wielorybów oraz kocie grymasy. Sztuczna inteligencja również pozwoliła z zaskakującą skutecznością odczytywać myśli a nawet słowa i zdania na podstawie obrazowania funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMR) – odczytywanie słów i zdań na podstawie obrazu pracy mózgu.
Dziedzina AI rozwija się od co najmniej 70 lat, a największe przyspieszenie nastąpiło z wprowadzeniem sieci neuronowych. Dr Michał Kosiński, znany na całym świecie polski psycholog, stwierdził, że choć czat GPT-3 był tak skomplikowany jak mózg rybki z akwarium, to już potrafił rymować po angielsku. Czat GPT-4 jest znacznie bardziej zaawansowany. W 2023 powstała nowa gałąź psychologii – psychologia sztucznej inteligencji, która bada procesy decyzyjne w sieciach neuronowych i modelach wnioskowania (programach komputerowych) oraz na podstawie analizy sztucznej inteligencji próbuje badać procesy w mózgu człowieka.
W 2023 w USA odbyły się dwa, duże strajki zawodów, które zagrożone są rozwojem sztucznej inteligencji. Prasa pisała o „pierwszych strajkach przeciw AI”. Strajk scenarzystów i scenarzystek a potem strajk aktorski oprócz wielu innych postulatów, miały też żądania ograniczenia wpływu sztucznej inteligencji na te zawody. Firmy produkujące filmy oraz programy telewizyjne ustąpiły i na kilka lat wprowadzą takie ograniczenia. W Polsce środowiska artystyczne też widzą takie zagrożenia i np.: Stowarzyszenie Lektorów RP (czyli osób czytających teksty do reklam, radia, telewizji) chce uregulowania obecności ludzkiego głosu w kulturze.
Mimo popularności AI, warto pamiętać, że to zjawisko dopiero się rozwija. Bloomberg szacuje, że w 2024 roku usługi AI generatywnej będą stanowić około 3% wszystkich usług informatycznych. Wśród znanych firm AI jest też polska Eleven Labs, specjalizująca się w klonowaniu głosu i przetwarzaniu dźwięku.
Ekstrapolując już teraz istniejące trendy dość powszechnie uważa się, że AI będzie przede wszystkim na szeroką skalę używana m.in w tych dziedzinach:
- w obronności i uzbrojeniu (np.: inteligentna broń i systemy analizy obrazowań satelitarnych)
- w medycynie i ochronie zdrowia (np.: rozpoznawanie chorób, leczenie, wynajdywanie leków, obsługa chorych)
- w bankowości i ubezpieczeniach (np. zarządzanie ryzykiem)
- w energetyce (np. sieci przesyłowe)
- w transporcie (np.: systemy bezpieczeństwa, transport automatyczny, oszczędzanie energii)
- w edukacji (pomoc dla uczących i nauczających)
- w rozrywce – w tym pornografii
- w przestępczości cyfrowej i działaniach dezinformacyjnych
W 2024 roku:
- Nadal będą trwać prace nad ograniczaniem błędów AI i podatnością na ataki hakerskie. Może przy tej okazji dowiemy się więcej o tym, dokładnie jak działa sztuczna inteligencja, bo nawet eksperci i ekspertki nie umieją wyjaśnić wszystkiego (sic!).
- Technologia ta coraz bardziej będzie łączyć się z robotyką i będzie stawać się multimodalna (różne umiejętności – tak jak np.: czat GPT-4 rozumie teksty, obrazy, arkusze danych itd). Czy powstanie wreszcie jakiś biznes albo produkt oparty na czacie GPT albo na inteligencji generatywnej, który przyniesie pieniądze? Na razie to ma cechy bańki, bo jest dużo oczekiwań, ale mało konkretów.
- Trwać będą debaty i procesy sądowe dotyczące praw autorskich w kontekście AI – to wyroki w takich sprawach de facto stworzą podstawę do tego, jaką rolę odegra sztuczna inteligencja w poszczególnych branżach i gospodarkach.
- Europa i świat szukać będą sposobów na ograniczenie AI, aby nie wkraczała zbyt głęboko w nasze życie – poznamy szczegóły europejskiego prawa, Dyrektywy o Sztucznej Inteligencji (AI Act). Wielkie firmy AI już ogłaszają zgodność produktów z europejskim prawem (wczorajszy mejl od OpenAI).
- Do użycia będą wchodziły czatboty medyczne – czyli czaty zaprojektowane do obsługi pacjentek, pacjentów, które przeprowadzają wywiady medyczne i prowadzą dokumentację medyczną dzięki czemu personel lekarski ma więcej czasu na badanie.
- Branża AI jeszcze mocniej będzie szukać technologii mniej obciążających obliczeniowo a co za tym idzie, mających mniejsze zużycie prądu i mniejszy ślad węglowy. Microsoft nawet dał ogłoszenie, że szuka personelu do pracy w elektrowni jądrowej.
- W Polsce może powstanie nasz własny model językowy, czyli czat GPT, który posługuje się bardzo dobrą i ładną polszczyzną (lepszą od tej z czata GPT-4 czy z Google Barda). Plany stworzenia takiego modelu zostały ogłoszone pod konie 2023 roku. Nazywać się ma PLLuM (plum – po ang. śliwka), od słów Polish Large Language Universal Model i odpowiednie konsorcjum zawiązała grupa instytucji państwowych.
Choć AI zmienia rynek pracy, nie wszystkie prognozy się sprawdziły. Są przykłady tego, że AI zabiera pracę niektórym specjalistom: zwolnienia w niektórych firmach w działach obsługi klienta czy działach sprzedaży. Firma McKinsey w raporcie o wpływie AI na rynek pracy w USA pisze, że na tym etapie sztuczna inteligencja napędza trend, w ramach którego coraz więcej ludzi zmienia pracę, ale czy tak jest na innych rynkach? Czy to światowy trend? Czytając teksty na temat AI często stykam się z ostrzeżeniem, że np.: prace artystyczne związane z tworzeniem obrazów będą zagrożone (ilustracja na górze tego wpisu to automatycznie wygenerowany obraz), niektóre prace prawnicze (sekretariat), prace w przemyśle informacyjnym i rozrywkowym tak samo mogą być zagrożone. Rok 2024 pokaże, czy faktycznie powstają niepokojące trendy, gdy chodzi o rynek pracy. Wydaje się, że na tym etapie tyle samo miejsc pracy powstaje, co znika, ale nie ma gwarancji, że tak będzie w przyszłości no i, że tak będzie we wszystkich krajach. Mogą być kraje bardziej poszkodowane i kraje bardziej wygrane na tej rewolucji technologicznej.